poniedziałek, 10 stycznia 2011

Majowe Mazury. W tym samym składzie

Zastanawiałem się w zeszłym roku, czy forma majowego, męskiego rejsu po Mazurach, jeszcze się nie wyczerpała.
Że tak samo, że to samo, że Mazury za małe na rosnące ambicje...
Ale Nieeee, nikt się nie wykruszył. Najpierw S. sam z siebie zagaił - czy ma rezerwować termin. Później temat podchwycili ochoczo K. i R.


Tak więc wspaniała czwórka ruszy na szlak. Znowu.
Jak to dobrze mieć coś stałego w życiu...

PS. W bonusie mogę pokazać filmik z wiosny 2009. Było fajnie, nawet bardzo fajnie.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz