poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Smoleńsk. Jakiej chcecie prawdy?

Pamiętacie zamieszanie z wystawą nt Katastrofy Smoleńskiej w budynku unijnym w Brukseli? Pamiętacie, że podpisy pod niektórymi zdjęciami zostały zaklejone taśmą (jako, zdaniem najpierw urzędników, a potem eurodeputowanych, zbyt niepoprawne politycznie)? Na pewno pamiętacie. Awantura była nielicha.

Nie mogłem nie zaspokoić ciekawości, skoro zaproponowano mi (a ściślej - zaproponował poznański klub Gazety Polskiej) obejrzenie tej samej wystawy, w wersji oryginalnej, z naklejonymi taśmami, ale jednocześnie - odtworzonymi poniżej zakwestionowanymi komentarzami.

Co widziałem? Po kolei:

piątek, 5 sierpnia 2011

Lepper. Szkodnik, ale potrzebny

Nie żyje Andrzej Lepper. Założyciel i wódz Samoobrony, mistrz wytrwałej autopromocji u podstaw, rekordowy samorodek populizmu, człowiek z dodatkowymi pięcioma zmysłami pomagającymi słuchać ludzi i mówić im dokładnie to, co chcą usłyszeć. Popełnił samobójstwo, ktoś mu pomógł, nieważne. W każdym razie - nie żyje.
Mam z tym zgryz, bo nawet pomijając aspekt czysto ludzki (problemy osobiste, rodzina, zrozpaczeni krewni, zaszokowani przyjaciele) przy którym nie sposób nie bąknąć "no, szkoda faceta", już sama ocena "potrzebności politycznej" takiego Leppera nie może być jednoznaczna.