piątek, 21 października 2011

Kaddafi. Jak to fajnie zamordować...

...kogoś, kto sobie na to zasłużył, prawda?

- Przecież przez wiele lat ciemiężył swój naród,
- Wysyłał w świat świetnie wyszkolonych terrorystów,
- Traktował tę część Afryki jak swoją własność,
- Z jednej strony gardził Zachodem, a z drugiej - kolaborował z tymi, z którymi było mu wygodnie,
- Był bezpośrednio odpowiedzialny za śmierć tysięcy ludzi,
- Nie potrafił poddać się rewolucji, nie zrozumiał że już przyszedł na niego czas.

Bogata Północ i Bogaty Zachód zachowały się fantastycznie.

- Najpierw mówiły "Kaddafi musi zginąć",
- Potem pomogły zamordować Kaddafiego wysyłając uzbrojone samolociki na radio,
- Zatrzęsły się z radości po tym jak gościa zabito,
- Umożliwiły mediom dostęp do informacji o szczegółach "akcji" (cóż za ładne określenie),
- Wysłały listy gratulacyjne o treści mniej więcej "o, jak fajnie, że udało wam się zastrzelić Kaddafiego",
- Cały świat się raduje - "o, super!".

No tak, doskonale rozwinięta cywilizacja, przodująca w rozwoju naukowym, technologicznym i politycznym, ze starannie ukształtowanym demokratycznym trójpodziałem władzy, sądami czerpiącymi z rzymskich (kolebka cywilizacji) tradycji, z odpowiedzialnymi politykami, odzianymi w garnitury z najlepszych włoskich szwalni i wykonane na miarę buty z delikatnej szlachetnej skóry.

A za plecami schowane dzidy. Kamienne...

niedziela, 16 października 2011

Maraton. Wspaniały dzięki Straży Miejskiej

Za nami kolejne święto biegania. Znakomicie przygotowany, cieszący się dobrą opinią w środowisku biegaczy poznański Maraton przyciągnął sportowców i coraz fajniejszą publiczność.
Impreza przez te wszystkie lata zdobyła już nawet serca przeciętnych mieszkańców Poznania. Kiedyś bardziej narzekali na zamknięte ulice i korki.
Jednak poznańska Straż Miejska uznała, że zdobyła te serca niesłusznie i postanowiła coś z tym zrobić.
Nie wiem czy wiecie, ale na czas maratonu mieszkańcy ulic którymi biegną maratończycy, MUSZĄ przestawić swoje samochody na inne ulice.
Na innych ulicach na Starym Mieście robi się więc baaardzo gęsto.
Co robi poznańska Straż Miejska? Poluje na samochody pozostawione w różnych "nieparkingowych" miejscach, dzielnie wystawia mandaty i masowo zakłada blokady.
Prawdziwe żniwa...
Gratuluję, Panie Prezydencie. Podległe Panu służby robią jednej z nielicznych STAŁYCH, WAŻNYCH I ROZPOZNAWALNYCH imprez Poznania, znakomity PR.
Dzięki Straży Miejskiej mieszkańcy Poznania i przyjezdni, na pewno jeszcze bardziej polubią Maraton...

poniedziałek, 10 października 2011

Firma na żonę. Triumf feminizmu???



Nie mam dwudziestoletniej nieoficjalnej narzeczonej, nie mam zamiaru kupować samochodu sportowego w kolorze czerwonym (ewentualnie żółtym), nie zacząłem chodzić w kwiecistych koszulach. Ale postanowiłem zrobić to, czego nie zrobiłem mając o połowę mniej lat. Postanowiłem kupić motocykl.


Tak więc śledzę ogłoszenia w internecie, zatrzymuję się też przy sklepach sprzedających motocykle i akcesoria motocyklowe. W jednym ze sklepów, akurat pustym, zatrzymałem się na pół godzinki i uciąłem sobie rozmowę z właścicielem. Kompetentnym (jak to pasjonaci motoryzacji), ściemniającym (jak to sprzedawcy branży motoryzacyjnej), lekkim mitomanem (jak to motocykliści). Rozmowa była miła, na koniec wziąłem wizytówkę motocyklowego biznesu.

Dopiero w domu rzuciłem na nią okiem. Okazało się, że właścicielem całego tego motocyklowego biznesu (sklep z motocyklami i skuterami, sklep z akcesoriami, warsztat) jest pani Kasia Jakaśtam...
I to wywołało moją refleksję. Zacząłem myśleć o wszystkich teoretycznie męskich biznesach, prowadzonych przez kobiety i...

niedziela, 9 października 2011

Polityka. Znów trochę spokoju

Ktoś tam wygrał. Ktoś przegrał. Kogoś wywalą ze stołka prezesa, bo wynik okazał się nędzny. Kto inny będzie w zaciszu omawiał z innymi komu powierzyć funkcję premiera. Wybory za nami.

Najbardziej mniej cieszy to, że wreszcie będzie można zająć się czymś normalnym, a nie rozmyślaniem o sensie i bezsensie wybierania mniejszego zła, irytowaniem przy lekturze tekstów w politycznych gazetach, nicniedającymi dyskusjami ze znajomymi reprezentującymi podobne poglądy, bądź o poglądach kompletnie przeciwstawnych.

Przecież to nie nasze życie. To co TAM się dzieje, nie ma na nas większego wpływu. Robimy i robić będziemy swoje.

czwartek, 6 października 2011

Steve Jobs. Santo subito


Mówię od razu, wprost i bez wątpliwości. Steve Jobs był wybitnie uzdolnionym człowiekiem. Jego udział w rozwoju nowoczesnych technologii był niekwestionowany. Pchnął rozwój w wykreowanym kierunku, niewątpliwie. Szkoda człowieka. Jak zresztą każdego, który odchodzi przedwcześnie, któremu natura/któryś z bogów/przeznaczenie/trywialna choroba nie pozwala do końca zrealizować pomysłów. Zwłaszcza, gdy są to ciekawe, albo nawet świetne pomysły.

Ale może wyprostujmy nieco rzeczywistość...

sobota, 1 października 2011

Piersi w przestrzeni publicznej. Głęboki ukłon przed Amazonkami

Mamy zupełnie inne czasy. Mamy - jako zbiorowość - zupełnie inną świadomość zdrowotną. Wiemy jaką powinniśmy stosować dietę (inna sprawa czy się do tego stosujemy), coraz częściej nie palimy, pijemy szlachetniejsze trunki, wreszcie - i to chyba najważniejsze - regularnie poddajemy się badaniom, które mają pomóc w wykryciu nowotworów.
Panie z nawet najodleglejszych i najmniejszych miejscowości trafiają na badania mammograficzne (choćby w mammobusie ustawionym przed urzędem gminy), panowie też coraz częściej badają sobie prostatę. Ostatnie lata to prawdziwa rewolucja. 

Ale jeszcze większą rewolucją było zaprezentowanie fotogramów Amazonki 2011.