sobota, 10 stycznia 2015

Szczyt przebiegłości Owsiaka. Ujawniam plan twórcy WOŚP

Jerzy Owsiak jest diabłem. Wykorzystuje naiwne zaangażowanie młodych ludzi do własnego bogacenia się oraz do realizacji wielkiego planu demoralizacji. Działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to niekończący się ciąg przekrętów, niejasnych machinacji własnościowo-finansowych, załatwiactwa, korupcji. A to wszystko podlane sosem mocno podejrzanych związków z politykami i funkcjonariuszami służb.

Dzięki mozolnej pracy publicystów z tzw. niepokornej strony, zdyscyplinowanej grupie pilnych czytelników i propagatorów głoszonych przez nich poglądów, zła nowina o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy dotarła do najdalszych przysiółków polskiego internetu.

Przekaz jest czytelny: Owsiak jest zły = WOŚP jest złe = nie wolno dawać na WOŚP.

Zgadza się, Owsiak jest diabłem. Bo trzeba diabelnego talentu i przebiegłości, by w tak zgrabny sposób podgrzać atmosferę wokół imprezy, która znacznej części społeczeństwa przez 20 lat już się nieco opatrzyła i znudziła. Teraz znów, na nowo, rośnie zainteresowanie WOŚP. I ludzie znów wrzucą kilka złotych do kartonowych skarbonek, ze świeżą życzliwością spojrzą na kwestujących, zainteresują się osiągnięciami Fundacji.

Na złość "niepokornym".


sobota, 3 stycznia 2015

Barańczakiem w marazm. Profesorze, dlaczego tak cicho?

Odszedł Stanisław Barańczak. Jeden z najwybitniejszych polskich poetów XX wieku. Za czasów komuny bardzo ceniony (bo ściśle związany z opozycją), później nieco zapomniany (bo któż w latach drapieżnego młodego kapitalizmu interesował się poezją?), teraz znów, z wyraźnym żalem (że dopiero teraz) przypominany.

Barańczak miał już swoje lata, w dodatku poważnie chorował. Wiele wskazywalo na to, że przyjdzie pogodzić się z jego śmiercią. Media odnotowały ten fakt z elegancją. A na fali wspomnień pojawiły się pomysły, niektóre - znakomite. Jak ten, bardzo dyskretnie przedstawiony przez znanego literaturoznawcę - prof. Piotra Śliwińskiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Aż chce się zawołać: "Profesorze, głośniej!!!"


piątek, 2 stycznia 2015

Mniejsza, że plagiat. Szkoda, że wtórny

No to ujeżdżają sobie wszyscy po nowej czołówce telewizyjnych wiadomości... Przede wszystkim - że jest niemal identyczna z czołówką jednego z serwisów zagranicznych. Faktycznie, porównanie tych dwóch animacji każe się wstydzić za macherów z TVP.

Ale mnie jeszcze bardziej wstyd. Że szczególnie w warstwie wizualnej, ale i muzycznej, Państwo z Woronicza stanęli w miejscu. A kto stoi w miejscu - ten się cofa.

Najważniejszej audycji najważniejszego programu telewizyjnego w Polsce to po prostu nie uchodzi.