piątek, 6 stycznia 2017

Faktury Kijowskiego - szansa dla KOD-u (a raczej post-KODu)

No oczywiście, że się przejąłem. Informacje o, delikatnie mówiąc, dyskusyjnych przepływach finansowych między zarządem Komitetu Obrony Demokracji a firmą jego szefa, wywołały jęk zawodu.

Okazało się, że ten oddolny, obywatelski ruch, obwołany niemal nową Solidarnością, ma swoje ludzkie słabostki. Zresztą Mateusz Kijowski już wcześniej robił dziwne rzeczy, co mogło zwiastować kłopoty.

Więc się przejąłem. Że ludzie poczują się... hmm... wykorzystani? Zdradzeni? Zlekceważeni?

A może ta aferka paradoksalnie wzmocni KOD?