wtorek, 26 marca 2013

Chiny. Państwo Środka. Środka świata

Opowieści o wzrastającej potędze Państwa Środka właściwie nam spowszedniały. Do tego stopnia, że nie robi na nas wrażenia, kiedy słyszymy po raz kolejny o chińskich inwestycjach w Europie i Ameryce, o kredytowaniu przez chińskich bankierów nieudolnych polityków starych demokracji, o chińskiej ekspansji w Afryce, o skazanych na porażkę próbach obrony rodzimych producentów przed zalewem tańszej chińszczyzny.
Przywykliśmy. I zapomnieliśmy o tym, że świat się zmienia.
Do porządku przywołać nas może jednak rzut okiem na mapę. Chińską mapę.

poniedziałek, 25 marca 2013

Ludzie Zachodu chowają pieniądze przed państwem. My się państwa nie boimy

 Już nie tylko Cypryjczycy, ale i Hiszpanie boją się uszczuplenia przez państwo co większych oszczędności, dlatego likwidują depozyty w bankach i zakładają mniejsze lokaty - do 100.000 euro. Odpowiedniej rangi unijni urzędnicy zapewniają, że na oszczędnościach do tej kwoty nikt łapy nie położy.

Tylko czekać, aż podobną strategię obiorą mieszkańcy innych państw Zachodu (świadomie używam tego nadal aktualnego moim zdaniem podziału). Nie łudźmy się, w końcu nawet najbardziej świadome, odpowiedzialne i uporządkowane germańskie społeczeństwa zaczną powątpiewać w lojalność państwa. I na wszelki wypadek zabezpieczą swoje uciułane dziesiątki tysięcy euro.

A co z Polską?


niedziela, 17 marca 2013

Feministyczny banał. Pierwsza klasa!

Pierwsze przesłuchanie: Jezuuuu, kolejna dziewczyna, która wyśpiewuje coś o wrednych facetach. Drugie (i kolejne) przesłuchanie(a): znakomita muzyka, świetne teksty. Tak odebrałem nową płytę Marii (już nie Marysi) Sadowskiej "Dzień kobiet".

Przyznaję, mam problem z feministkami. Problem polega na tym, że o ile w większości zgadzam się z ich poglądami (tymi, które mówią o równości płci w różnych aspektach), to uważam, że sposób formułowania idei w ich przypadku działa przeciw tym, którym te idee są najbardziej potrzebne. Szanowne feministki - Wasza agresja przekonanych nie musi przekonywać, a nieprzekonanych - nastawia defensywnie.
Dobra, ale nie o tym miało być.

sobota, 2 marca 2013

Malowany ptak. Dudziak wyśpiewuje wszystko

Dzieckiem będąc czytałem o jej sukcesach za oceanem (na łamach trudnoczytelnego, makulaturowego Jazz Forum), później oglądałem w socjalistycznej TVP jakieś urywki słynnego koncertu z McFerrinem w Kongresowej, jakiś czas potem ogromne wrażenie zrobił na mnie jej koncert wraz chłopakami z Walk Away. Aha, było jeszcze to nieartystyczne spotkanie w Berlinie. Przepuściłem ją w drzwiach apteki. Podziękowała po angielsku :).
Teraz nie mogę otrząsnąć się po lekturze wspomnień Urszuli Dudziak. Wystylizowana, nieco odmłodzona, światowej sławy wokalistka obiecuje na okładce "Wyśpiewam wam wszystko". Obietnicy dotrzymuje.