niedziela, 15 lutego 2015

Odżałowane i zapłacone, więc zostanie! Rolnik wygrywa z korpo

Kilkaset metrów od autostrady A-2, jednego z najbardziej spektakularnych przedsięwzięć młodego polskiego kapitalizmu, swoją rolniczą działalność prowadzi dwóch panów. Spółka, nazwana bezpretensjonalnie nazwiskami wspólników, ma się chyba nieźle, bo paczkowane warzywa z jej logo znaleźć można w znanej sieci marketów.

W historii tego banalnego plastikowego worka na ziemniaki musi się kryć piękna opowieść - o ludziach, ich podejściu do biznesu, ich stosunku do współczesnego świata poddanego dyktatowi marketingu.

Już polubiłem obu rolników-wspólników.