poniedziałek, 21 listopada 2011

Peter Gabriel - New Blood. Piękne. Aż mdli

No więc (nie zaczyna się zdania od "więc", więc zaczynam od "no") wysłuchałem uważnie nowej płyty Petera Gabriela bardzo uważnie. Od początku do końca, od końca do początku, o zgrozo - nucąc niektóre fragmenty, wzruszając się urodą innych.
I żal mi.

Że artysta, od którego moglibyśmy spokojnie oczekiwać czegoś nowego, wielkiego, ożywczego, a co najmniej kolejnego przemyślanego dzieła, sprzedaje nam coś, czego nie powinien sprzedawać.

Psia kupa. Miły widok z rana.

Tytuł powinien intrygować. Zaintrygował, prawda? Tak miało być.

Ale TĘ psią kupę (ściślej - robienie przez psa kupy) oglądałem z niekłamaną satysfakcją. Pies zrobił kupę na chodniku jednej z ulic w samym centrum miasta, nieopodal jednego z najsłynniejszych w Polsce centrów handlowych (co je właśnie właścicielka opchnęła). Pies był mały, kupa pewnie też.



Właścicielka psa, elegancko ubrana, efektowna dziewczyna w wieku studenckim, schyliła się, kupę podniosła i dzielnie pomaszerowała z kupą w ręku (no dobra, przez papierek) w kierunku kosza.

środa, 9 listopada 2011

Chłopie, to baba! Nowa parlamentarna rzeczywistość

No i masz babo placek. Zgodnie z demokratycznymi decyzjami społeczeństwa, w efekcie racjonalnego podziału wygodnych foteli i decyzji sejmowej administracji - grupa nowych i radykalnych (jak się zdaje) posłów nowego istotnego liczebnie i medialnie ugrupowania zasiądzie tuż obok konserwatywnych do bólu, głęboko zasadzonych w tradycji, posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Obok antyklerykałów - aktywni uczestnicy i współorganizatorzy samorządowo-kościelnych dożynek i procesji; obok przedstawicieli środowisk walczących o prawa mniejszości seksualnych - tradycjonaliści, dla których taka odmienność w najlepszym wypadku nie jest fajna.

wtorek, 8 listopada 2011

Patriotyzm i wiara. Spokojnie o sprawach ważnych

To będzie najkrótszy post.
Tylko jeden cytat, choć nie lubię publicznie wycierać sobie pyska mądrościami kogo innego.
Robię wyjątek.

Człowiek pewny swojej ojczyzny nie będzie szalał na jej punkcie. Człowiek pewny swojej wiary nie będzie wszędzie węszył jej prześladowań.
(ks. A. Boniecki)

Odrywam to od bieżącej kłótni o niewiadomoco i zachowuję - jako 100-procentowo celne ujęcie moich przekonań.

czwartek, 3 listopada 2011

Dziewięć tysięcy. Dziękuję

Rzuciłem okiem na statystykę. I widzę, że ktoś tu jednak zagląda. Serdecznie dziękuję z tego powodu.

- Gdybym za każde wejście na tego bloga kasował śladowe 10 groszy, mógłbym sobie kupić jakiś fajny efekt do gitary basowej. Albo dwa.
- Gdybym za każde wejście na tego bloga kasował drobną złotówkę, mógłbym sobie kupić używany motocykl w "jesiennej" cenie.
- Gdybym za każde wejście na tego bloga kasował niewygórowane 5 złotych, mógłbym sobie kupić całkiem przyzwoity samochód, w zastępstwie wysłużonej Skody.
- Gdybym za każde wejście na tego bloga kasował strawne 10 złotych, mógłbym sobie kupić fortepian. Steinwaya. Prawdziwego.

Problem w tym, że na tego bloga wchodzę głównie ja sam. A sam sobie płacić nie będę. Szkoda mi pieniędzy...