niedziela, 6 marca 2011

TP czyli Telekomunikacja Polska. Tym razem chwalę

Wziął i zepsuł się internet. Dostarczony przez Telekomunikację Polską.
Rano miałem nadzieję, że to "coś na centrali" i samo się naprawi, w południe zacząłem wątpić, po południu wiedziałem już, że będzie trzeba skorzystać z pomocy technicznej, ale odwlekałem sprawę.
W końcu zdecydowałem się zadzwonić na infolinię późnym wieczorem.
Prawie nie czekałem na połączenie.
Rozmowa z pracownikiem help-desk trwała 25 minut.
Był bardzo uprzejmy, cierpliwy i kompetentny. Przetestował co trzeba, poprosił o przedyktowanie ustawień routera, w końcu sms-owo przesłał nowe hasło dla konta, a po ostatecznym naprawieniu usterki (okazało się, że to u mnie w domu Młody coś pogrzebał) zapytał czym jeszcze może służyć...

Niczym.
Bardzo Panu dziękuję. Chciałbym, żeby tak było zawsze. Poczułem się normalnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz