wtorek, 5 października 2010

Albania już w piątek...

...ale wcześniej trochę przygotowań. Ot - bagażnik na dach (żeby wziąć koła), trochę jedzenia, pasy, linki, muzyczka (a jakże), również gitarka, MicroBR Bossa oczywiście. Z dwie książki, zeszyt do notatek, aparaty dwa, kamera, gacie... dość.
To wszystko jutro. Dzisiaj pewnie jeszcze siądę na dłużej, żeby jak najwięcej się dowiedzieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz