wtorek, 2 września 2014

Celebryta własnością publiczną. Dariusz K. w reklamie

Dariusz K., muzyk-celebryta, którego sława urosła na konflikcie z byłą żoną, słynną piosenkarką, zabił mieszkankę Warszawy. Kobieta przechodziła (prawidłowo) przez jezdnię, a Dariusz K. jechał akurat (nieprawidłowo) swoim luksusowym samochodem. W dodatku okazało się, że był pod wpływem kokainy.



Postępowanie kierowcy wywołało słuszne i wielkie oburzenie, a plotkarskie media zaczęły wyciągać na światło dzienne inne grzeszki Dariusza K. - długi, niezapłacone mandaty itd. Czekający na proces w areszcie Pan Darek stał się negatywnym bohaterem letnich tygodni i można przyjąć, że każdy czytelnik plotkarskich serwisów wie - kim jest...

Z takiego założenia wyszedł prawdopodobnie producent pewnego preparatu na odchudzanie, który wykorzystał imię i pierwszą literę nazwiska w reklamie swojego produktu - zamieszczonej właśnie w poczytnym serwisie plotkarskim. Reklama wygląda tak:


Ładna, prawda? Publiczność doskonale wie, kim jest Dariusz K., dlaczego siedzi w areszcie. Wie również, że odpowiedni wygląd jest dla celebrytów bardzo ważny, co dodatkowo uwiarygadnia reklamę.
Dariusz K. musi odpowiedzieć za śmiertelny wypadek, który spowodował. Ale musi też (dodatkowa kara, z bezlitosną akceptacją tłumu) pokornie znieść to, że ktoś sobie nim wyciera przysłowiowy pysk.

Bo nie sposób się do tego anonsu przyczepić, prawda?

1 komentarz:

  1. Witam serdecznie
    Czy mogłabym prosić o link do tej reklamy?

    OdpowiedzUsuń