wtorek, 22 kwietnia 2014

Potworne zdjęcia nieboszczyków (?) w służbie reklamy. Złogi w jelitach gorsze od... ?

Te zniszczone twarze chyba gdzieś już widziałem. Zdeformowane rysy, zniszczone włosy, cera pokryta krwawymi ranami. Przerażający widok. A jednak - znajomy.

Makabryczne portrety są ilustracją kampanii reklamowej, która zachęca do zapoznania się z zaletami naturalnego suplementu diety podobno oczyszczającego jelita z tzw. złogów. Oczywiście bardzo szkodliwych i destrukcyjnie wpływających na organizm. Jak bardzo destrukcyjnie? Tak:



Szkoda tylko, że producent "błonnika beta" (podobno skutecznego) do swojej kampanii użył zdjęć ludzi, którzy prawdopodobnie już nie żyją.


Skąd autor kampanii wziął te przerażające ilustracje? Z amerykańskiej strony www.facesofmeth.us (a dokładnie - http://www.facesofmeth.us/main.htm), prezentującej zgubne skutki brania metaamfetaminy - jednego z najgroźniejszych narkotyków. Można tam zobaczyć zdjęcia "sprzed nałogu" i porównać je (twarz zmienia się po najechaniu kursorem) z portretami po 2-3 latach brania narkotyku.


Stronę firmuje Multnomah County Sheriff’s Office, czyli po prostu władza. Zdjęcia można pobrać w celu wykorzystania do działań edukacyjnych związanych z profilaktyką narkotykową. Wierzę, że ten wstrząs może być skuteczny...

Szeryf z Oregonu podejmując decyzję o uruchomieniu tej kampanii, myślał właśnie o pogadankach, prezentacjach, materiałach informacyjnych służących walce z fatalnym uzależnieniem. Podejrzewam, że miał na myśli właśnie narkomanów, a nie osoby ze złogami w jelitach. Wykorzystanie tych zdjęć wydaje się być więc nadużyciem. Żeby nie było wątpliwości - szeryf zamieszcza nawet specjalne zastrzeżenie dotyczące materiałów udostępnionych w ramach kampanii.


 Jakby co - jest adres, jest numer telefonu. Producent błonnika może zadzwonić i grzecznie zapytać szeryfa o zgodę...


P.S. Dlaczego napisałem "nieboszczyków". Ano dlatego, że "meth" działa błyskawicznie, w ciągu 2-3 lat totalnie rujnując ludzki organizm. Jestem niemal pewny, że Theresa (na zdjęciu po prawej stronie, z plastrem na policzku), skoro w 2005 wyglądała właśnie tak, to roku 2014 nie dożyła. Niestety. 

Ale pewnie producentowi i sprzedawcy to nie przeszkadza. Wszyscy mogą mu fiknąć, bo jest to... spółka HG Limited, zarejestrowana w Republice Wysp Marszala, Ajeltake Road, Ajeltake Islands, Majuro, MI196960.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz