piątek, 25 kwietnia 2014

Boże, dlaczego nie grzmisz? Niezależnie od tego, kim jesteś...

Ja akurat zadaję to pytanie mojemu, katolickiemu Bogu, w Trójcy Przenajświętszej. Ale (mam nadzieję) każdy mógłby to samo pytanie zadać swojemu Absolutowi - niezależnie od wyznania.
Dlaczego prosta informacja o tym, że popularna aktorka Małgorzata Braunek otrzymała Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za zasługi od Prezydenta RP, musi rodzić tyle złych emocji? Za jakie grzechy? 



Chodzi o to, że p. Braunek się jakoś politycznie zdeklarowała i za to nienawidzą jej oponenci (to takie spekulacje - bo nie wiem jakie poglądy ma aktorka)? A może chodzi o to, że otwarcie mówi o swoich praktykach buddyjskich? A może ludziom przeszkadza to, że prezydent postanowił (niestety, musimy być brutalni) "zdążyć" z uhonorowaniem chorej na raka artystki - w przypadku gdyby terapia zakończyła się niepowodzeniem?

Kompletnie tego nie rozumiem. I jest mi smutno. Takie bezinteresowne NIE - przygnębia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz