sobota, 12 kwietnia 2014

Pierwsi mają lepiej, drudzy mają łatwiej. To będzie rok lodów?

Wytwórnia Lodów Tradycyjnych na poznańskich Jeżycach błyskawicznie zdobyła serca mieszkańców Poznania, a jej legenda poniosła się daleko poza granice miasta. Okazało się, że proponując wyroby oryginalne, sięgające do najlepszych tradycji, a jednocześnie modnie opakowane PR-owsko i posypane lekko eko-filozofią oraz slowfoodową modą, można osiągnąć sukces.
Oni byli pierwsi. 

Rynek oczywiście nie znosi próżni i pojawili się naśladowcy. Jak donosi (reklamuje?) Gazeta Wyborcza - swoje doskonałe, oldskulowe, prawdziwie włoskie lody na ulicy Ratajczaka będą sprzedawać prawdziwi Włosi, natomiast o wiele ciekawsza w kontekście konkurencyjnej wojny wydaje się być Lodziarnia na Wronieckiej 17. Świetnie oprawiona graficznie, zabawnie promowana.

Nie oszukujmy się - wojna już trwa. Na facebookowe lajki (26000 vs. 1270), na modne logotypy, na zręczne zabiegi promocyjne. Wytwórnia z Jeżyc ma za sobą miesiące powiększania grupy wyznawców, ma za sobą kolejkowe, spontaniczne happeningi, ma doświadczenie. Lodziarnia z Wronieckiej może z tych doświadczeń korzystać, no i dysponuje gigantycznym atutem - lokalizacją. 

Jasne, dla części klientów przejażdżka rowerem na Jeżyce na lody czy szalona wyprawa piesza całą paczką przyjaciół z drugiego końca miasta - będą bezkonkurencyjne. 
Ale potencjał zakupowy tłumów mieszczan przewalających się każdej soboty i niedzieli przez Stary Rynek i okolice jest gigantyczny. Teraz wystarczy dobrze sprzedać narrację o wyjątkowych, ręcznie przygotowywanych lodach 100 metrów od Rynku i... sukces (komercyjny) w kieszeni. Tym bardziej, że lodziarska oferta dotychczasowych punktów jest beznadziejna. Typowa przemysłowa masówka, sprzedawana byle jak.

To będzie ciekawa rozgrywka. Kto wygra - Jeżyce czy Wroniecka? I jak długo utrzyma się miejska moda na ciekawe lody?

O Wytwórni Lodów Tradycyjnych więcej tu:

A o Lodziarni tu:

2 komentarze:

  1. Na Wronicekiej jeszcze nie byliśmy, a WLT uwielbiamy, a do tego mamy blisko. Włoskie lody podobne w bardzo małych porcjach i cenowo o wiele droższe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie te "małe porcje" to jednak pozornie, bo te lody są (mam wrażenie) o wiele bardziej "treściwe" od tych z automatu...

      Usuń