poniedziałek, 15 października 2012

Dwadzieścia tysięcy. Owłosiony tyłek złotej rączki

Szanowni,

za nami 20 tysięcy rzutów okiem na tych kilka, mniej lub bardziej sensownych słów. Bardzo dziękuję i proszę o więcej. Każdy sygnał ze strony Czytelnika jest dla mnie świętem. Czasem świętowanie jest intensywniejsze, kiedy indziej - leniwe. Ale zawsze - bardzo miłe i motywujące.

Grafomania, próżność, ekshibicjonizm, potrzeba publicystycznego wyżycia się, popisówa - nieważne. Lubię to robić i cieszę się, że komuś chce się czytać.

A dla wytrwałych - bonus. Kliknijcie po więcej...


W próżności swojej zaglądam też czasem do statystyk mojego bloga. W próżności i z ciekawości. W wielu przypadkach - niezaspokojonej.
Bo - na przykład - wciąż nurtuje mnie, dlaczego na drugim miejscu, na liście najpopularniejszych postów, od dłuższego czasu trzyma się ten poświęcony usługom jakiegoś "Złotej Rączki", reklamującego się jako "mąż do wynajęcia".

Czytelnicy trafiają do tego akurat wpisu za pośrednictwem wyszukiwarki google, do której wpisują frazę "złota rączka". Ale dlaczego wpisują akurat te dwa słowa? Odpowiedzi na jakie pytanie szukają???

Swoją drogą ranking popularności słów kluczowych, "po których" internauci trafiają właśnie tu, jest równie ciekawy. Złotą rączkę już omawialiśmy, ale dlaczego tak popularnym słowem w google jest "kupa" - nie mam pojęcia. Inną, często kierującą do mnie frazą, jest "owłosiony tyłek".


Fakt, pisałem tu o owłosionym tyłku jakiegoś faceta, paradującego po ulicy w opadających spodniach, o psich kupach, o złotej rączce.

Ale dlaczego te frazy są tak popularne w wyszukiwarce?
Może, kiedy będę mądrzejszy o kolejnych 20 tysięcy, wszystko będzie już jasne?


2 komentarze:

  1. u mnie wiodącym słowem kluczowym w statystyce blogowej jest "ślump":) to ci dopiero zagadka:)

    A Tobie tak zacnej statystyki gratuluję:)))) pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale etam. Nie liczy się ilość, liczy się jakość. Więc wolę Tobie gratulować jakości :)

      Usuń