sobota, 5 grudnia 2015

Aleksander Kwaśniewski - miłośnik trunków. Zbawienne memy

Kim był/jest Aleksander Kwaśniewski? Gdyby wierzyć internetowym żartom - przede wszystkim niegroźnym, zabawnym polskim pijaczkiem. Bo taki wizerunek byłego prezydenta dominuje we współczesnym internecie.

Wizerunek polityka-alkoholika, albo inaczej (prościej, po naszemu) pijaka, to właściwie obelga. Ale w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego kto wie? Może to właśnie zbawienie?




Najpoważniejszą wizerunkową (alkoholową) wpadką byłego prezydenta było zdokumentowane chwianie się polityka nad grobami pomordowanych oficerów w Charkowie. Pokazała to telewizja. Poszło w świat i zostało do dzisiaj. Bezlitosny Internet kultywuje teraz legendę Kwaśniewskiego - pijaczka. Pojawiające się memy są mniej lub bardziej zabawne, ale pozycjonują AK jednoznacznie.

Każdy mógłby się oburzyć, czuć się poniżanym. Ale czy Aleksander Kwaśniewski powinien?

Pamiętajmy, że:
- w Polsce nadal (nad)używanie alkoholu nie jest postrzegane jako grzech; jest to... już nawet nie słabość, raczej dowód swoistej fantazji,
- w Polsce pijaczek z mocną głową cieszy się raczej sympatią - jako zabawna alternatywa dla zbyt grzecznych, przewidywalnych bywalców imprez,
- w Polsce istnieje kult "mocnej głowy" - uczestnik imprezy, który mimo spożycia sporej ilości płynów nadal zachowuje kontrolę - cieszy się szacunkiem współbiesadników,
- każdy z nas lubi od czasu o czasu się napić, traktujemy to jako normalną rozrywkę

a teraz najważniejsze: publiczność, skupiona na percepcji pijackiego wizerunku byłego prezydenta (już nawet nie ma znaczenia na ile ten wizerunek odpowiada prawdzie), zapomina o innych wątkach jego działalności. A przecież pamiętamy, że Aleksandrowi Kwaśniewskiemu wytykano między innymi:
- głębokie umoczenie w PRL-owskim establishmencie,
- zadziwiająco bliskie relacje z biznesmenami,
- kontrowersyjne ułaskawienia politycznych kumpli.

Słowem - dzięki memom, które pokazują zabawnego pana w średnim wieku ze słabością do gorzałki, byłego prezydenta większość zapamięta właśnie tak. Czyli - pozytywnie...

Nie podejrzewam doradców Aleksandra Kwaśniewskiego aż o tak wyrafinowaną strategię ("pokazać AK jako sympatycznego pijaczka, by zagadać jego polityczne słabostki"). Raczej nie starczyłoby na takie działania odwagi.

Te działania PR zrobiły się same. Ale na pewno będą skuteczne.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz