niedziela, 27 grudnia 2015

Jacek Jaśkowiak. Prezydent coraz bardziej przejściowy


No i dobrze, tak miało być. Okres prezydentury Ryszarda Grobelnego zepchnął Poznań do drugiej ligi...
W oderwaniu  Grobelnego od stołka pomógł Jacek Jaśkowiak - wyciągnięty zza pazuchy (umówmy się - iluż mieszkańców Poznania wcześniej o nim słyszało?) kandydat PO. Wygrał nie dlatego, że był dobry. Wygrał dlatego, że Poznań miał dość Ryszarda Grobelnego.

Wygrał i praktycznie od pierwszego dnia zaczął "zarabiać" na swoją klęskę w kolejnych wyborach. Przy okazji obchodów kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego Jacek Jaśkowiak rozbił bank, zdobywając całą masę  anty-punktów.
Bo Jaśkowiak nie pojawił się na tych uroczystościach...




Rzućmy okiem na zdjęcie powyżej. W tłumie polityków, samorządowców, ludzi kultury i nauki, wojskowych, harcerzy, zwykłych mieszkańców Poznania i Wielkopolski - prezydenta Poznania zabrakło... Nie zabrakło za to byłego prezydenta.

Pojawił się za to szef MON - Antoni Macierewicz. Nieistotne, czy jego przyjazd wynikał ze szczerej potrzeby i szacunku dla Powstańców, czy był wyrachowanym gestem PR jednego z kluczowych polityków PiS - w mateczniku Platformy Obywatelskiej. Liczy się, że przyjechał. Po prostu - TAK SIĘ ROBI. Szacunek.



Za to na pewno NIE ROBI SIĘ tak, że piastując urząd prezydenta miasta ignoruje się rocznicę tak istotnego dla mieszkańców wydarzenia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy bywa się na demonstracjach bliższych własnej partii (akcje poparcia dla uchodźców, ostatnie manifestacje sprzeciwu wobec działań PiS w sprawie Trybunału Konstytucyjnego).

Przyzwoitość to jedna sprawa, ale taka wtopa w wykonaniu Jacka Jaśkowiaka, którego prezydentura właściwie jest ciągiem (dość banalnych swoją drogą) manewrów PR-owskich, jest kompletnie niezrozumiała...
Tym bardziej, że nieobecność JJ wcale nie była spowodowana ciężką chorobą, niesamowicie ważnym służbowym wyjazdem. Prezydent rozbrajająco przyznał, że spędził miły poranek z wnuczką, dokumentując to sympatycznym zdjęciem.

Właściwie nie powinniśmy się martwić. Miał być na chwilę, będzie na chwilę. Po prostu nas w tym utwierdził. Podobnie jak Ryszard Grobelny nie miał pomysłu, fantazji i charyzmy, Jacek Jaśkowiak coraz bardziej daje do zrozumienia, że kompletnie nie rozumie na czym polega bycie prezydentem.

No dobra, zastanówmy się - kto w takim razie? Rozglądajmy się, bo wbrew pozorom czas do kolejnych wyborów samorządowych upłynie szybko.


------------

Zdjęcia z uroczystości 97. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego (2x) - Grzegorz Maciejewski



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz