środa, 29 kwietnia 2015

Wskoczą do dziury. Jak nic

Zastanawiam się, czy ktokolwiek z pomysłodawców i administratorów wykopalisk archeologicznych, które rozpoczęły się na Starym Rynku, przed Ratuszem, kiedykolwiek był w tym miejscu w nocy z piątku na sobotę lub z soboty na niedzielę. Latem.

Chyba nie był. Bo gdyby był, na pewno nie zgodziłby się na to, żeby obszar badań wygrodzić takim ślicznym płoteczkiem.



Płotuńciem właściwie, biorąc pod uwagę energię piątkowo-sobotnich imprezowiczów.


Co? 
JA tam nie wejdę?
JA się nie wysikam do wykopu?
JA nie wdrapię się na płotek?
JA nie wlezę na dach ustawionego kontenera?

Rozumiem, że subtelne ogrodzenie ma umożliwić podziwianie (mimo niedostępności) Ratusza, ma też uczynić z wykopalisk kolejną atrakcję turystyczną.

Ale obawiam się, że to nie był najlepszy pomysł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz