środa, 15 kwietnia 2015

Babcia Monika. Słynna publibrytka traci zęby


Media niepoważne donoszą o miłym wydarzeniu w rodzinie Moniki Olejnik - bodaj najbardziej znanej polskiej dziennikarki politycznej (dawniej radiowej, dzisiaj telewizyjnej).

Syn p. Moniki doczekał się potomka. W związku z tym p. Monika stała się babcią.

Niby zwykła rzecz. Ale stawiająca publicystkę w dość trudnej sytuacji. Mówiąc szczerze - nie dziwię się, że (tak twierdzą jak zwykle doskonale poinformowane portale plotkarskie) zabroniła mówić do siebie per "babciu".




Nie, nie chodzi mi o to, że blisko 60-letnia publibrytka (bez wątpienia Monika Olejnik sama sobie zapracowała na taki status) wciąż czuje się młodo i nie zgadza się na porównania do stereotypowej "babci", czyli uśmiechniętej, starszej, siwej pani w bamboszach, rozpartej na poduszce ułożonej w otwartym oknie.
MO uwielbia oryginalne obuwie, starannie dobiera niebanalną garderobę, demonstruje swoje atrakcyjne ciało na okładkach magazynów. Jestem przekonany, że ma wystarczająco dużo pewności siebie i poczucia własnej atrakcyjności, by nie przejmować się - jako kobieta czy celebrytka - statusem babci.

Sądzę, że większym problemem jest status babci dla Moniki Olejnik jako dziennikarki. A szczególnie TAKIEJ dziennikarki.

Zastanówmy się przez chwilę - z czym kojarzy nam się słowo "babcia"? Z pewnością większość z nas odpowie: ciepło, serdeczność, bliskość, wyrozumiałość, cierpliwość, łagodność...

A jaki jest wizerunek dziennikarki Moniki Olejnik?  Zdecydowanie, twardość, hardość, siła, brutalność, apodyktyczność, bezwzględność... Rozmówcy MO mają czuć respekt. I czują, nawet gdy teoretycznie są zakolegowani z legendą politycznego interview.

Jakże zabrzmi teraz (prawdziwe) "idę na wywiad do Babci Moniki"???
Jakże neutralizuje ten polityczny strach, oswaja groźnego dziennikarskiego potwora, jakże ułatwia postawienie się w trudnej rozmowie, a nawet - o zgrozo - pozwala na lekceważenie...

Słowo BABCIA nie zabiera Monice Olejnik kobiecej pewności.
Ale słowo BABCIA stępia jej dziennikarskie zęby.

Wierzę, że to może być dla niej kłopot.


(fot: za Wikipedią)


1 komentarz:

  1. "starannie dobiera niebanalną garderobę"...dobre!!! Nie ma gustu za grosz!

    OdpowiedzUsuń