niedziela, 16 lutego 2014

Szukasz pracy? Zasada pierwsza - podpisz się

Regularnie trafiają do mnie osoby poszukujące pracy. W różnym wieku, z różnym doświadczeniem, z różnymi oczekiwaniami. Niekiedy przeceniający możliwości finansowe (oczekiwana pensja) mojej niewielkiej firmy, niekiedy nie doceniający mojego zdrowego rozsądku (którego musiałbym w ogóle nie mieć decydując się na zaproszenie do współpracy kogoś, kto nie potrafi nic).

Co ciekawe, wśród tych propozycji/aplikacji coraz większą część stanowią takie "zaczepki" jak poniższa:


krótko i do bólu konkretnie...

Zakładam, że pytanie zadaje 26-letnia kobieta ("absolwentką" oraz zdrobnienie żeńskiego imienia w adresie mailowym, w którym 1988 oznacza pewnie rok urodzenia). Ale nie mam pewności. Nie wiem również jak się nazywa ta pani i jak można się z nią skontaktować.

Aż mnie kusi, żeby na takiego maila odpowiedzieć jakoś tak: "Spoko, mamy". Również bez podpisu.
Uff, nie będę aż tak złośliwy.

Ale już na poważnie - zaczynam rozumieć fenomen "milionów wysyłanych aplikacji" o których mówią poszukujący pracy młodzi ludzie oraz jednoczesnego lamentu pracodawców szukających kogokolwiek sensownego...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz