sobota, 17 września 2016

Słodka premiera. Udana premiera

Powiem od razu - to była ogromna przyjemność. Zespół Mademoiselle Carmel, który dawno temu widziałem w poznańskim Zamku (i opisałem tu), którego późniejsze kroczki w karierze śledziłem, teraz wydał płytę. A premierę urządził w KontenerArt.
Fajnie wymyślone, fajnie zrobione, fajnie odebrane.

Ta radosna orkiestra dobrze gra i świetnie wygląda. Nie tylko dzięki uroczej Karinie. Dynamicznej wokalistce w białej sukience (tym razem sukienka, dawniej były piżamy), z burzą afro na głowie, dzielnie sekunduje pięciu chłopaków. Równie dobrze wystylizowanych, a co najważniejsze - dobrze grających.


Premiera została przygotowana bardzo smacznie. Egzotycznie, kolorowo i słodko.
Dla wzmocnienia efektu słuchacze dostali świecące w ciemności bransoletki, a tradycyjna pokoncertowa sprzedaż płyt wyglądała nieco inaczej.
Otóż można było kupić... oznaczony nazwą kapeli słoik miodu z pasieki gitarzysty zespołu, do którego dodano płytę. A z pudełka płyty, po zerwaniu zabezpieczającej folii, wysypało się kolorowe konfetti.

1 komentarz: