wtorek, 30 lipca 2013

Nie pij w parku! Pij na ulicy!

Ciekawostka.
Trochę na fali publicznej dyskusji o represjach wobec mieszczan spożywających tanie puszkowe piwo na ławkach (strażnicy miejscy polują i wlepiają 100-złotowe mandaty za "picie alkoholu w miejscu publicznym").

W przeciwieństwie do poziomu gruntu, w tym depresyjnym kraju poziom grafiki jest wysoki. Artystyczne tradycje holenderskich szkół, bardzo mocna pozycja holenderskich architektów, dobre wzornictwo...
Zakładam więc, że projektant poniższego znaku chciał przekazać dokładnie to, co zrozumiałem (nie znając cytowanego przepisu).



Czyli:
- za znakiem zakazu pić napojów procentowych nie wolno (za znakiem zakazu jest park),
- za znakiem końca zakazu pić napoje procentowe wolno (znak końca zakazu jest "z drugiej strony" - widoczny dla wychodzących z parku).

Z czego wynika, że władze Amsterdamu chronią ładne parki (w parku ławki, stare drzewa i jakieś nowoczesne rzeźby), za to nie mają nic przeciwko pijącym piwo na "zwykłym" chodniku.

Czy tak jest na pewno?
Nie sprawdzałem.
Nie było pod ręką żadnej Żabki.

2 komentarze:

  1. Po przestudiowaniu zdjęć stwierdzam, że:
    W parku NIE
    a po wyjściu
    to: jak kto woli
    Jednakowoż
    MEMENTO MORI
    :)))))

    OdpowiedzUsuń