wtorek, 10 listopada 2015

IroniaCity. Wieloznaczny bilet na pociąg


Gdyby nie upał w przedziale (pewnie ok. 30 stopni), pewnie bym nie zwrócił na to uwagi. 
Ale kiedy zaczęło być naprawdę gorąco, jeszcze raz uważnie przeczytałem maila potwierdzającego zakup elektronicznego biletu. 

I już wiem, że automat sprzedający mi ten bilet,
COŚ WIEDZIAŁ. 
I przestrogą ukrytą w niewinnej ironii, chciał mnie przestrzec. 

Na przyszłość będę uważał.

1 komentarz: