poniedziałek, 8 czerwca 2015

Idzie nowe. Dwie rzeczywistości w jednej

Wydawnictwo Literackie z odpowiednią pompą zapowiada rewolucyjną pozycję. Nie, nie będzie to nowy tytuł jednego z modnych autorów związanych kontraktem z WL, nie będzie to też wznowienie któregoś z klasyków polskiej literatury XX wieku (z imponującego katalogu Wydawnictwa).

To będzie książka interaktywna. W której - jak zapewnia wydawca - po raz pierwszy w takim zakresie wykorzystano tzw. rzeczywistość rozszerzoną (AR - augmented reality).

W największym skrócie polega to na tym, że na karty książki nanosi się specjalne znaczniki, niewidoczne dla czytelnika, za to rozpoznawalne przez specjalną aplikację w smartfonie albo tablecie. Czytelnik może na taką kartkę "spojrzeć przez smartfon", w ten sposób uzyskuje dostęp do dodatkowych treści, również multimedialnych.

Niby nic nowego (technologia znana i udoskonalana od lat), a jednak...



...to będzie coś ważnego.

Dotąd AR wykorzystywane było niemal wyłącznie w książkach edukacyjnych (podręczniki, albumy). Chodziło o to, żeby w tej rozszerzonej rzeczywistości zmieściła się rozszerzona wiedza, na którą zabrakło przestrzeni na papierze albo której nie sposób na papierze zaprezentować (np. animacja, film, nagranie audio).

Nauka jest fajna i dzięki nowym technologiom potrafi być sexy, ale dopiero literatura rozrywkowa, bazująca na emocjach, daje odpowiednie pole do popisu.

Trailer książki jest obiecujący:


Zatem w treści "Notebooka" znajdą się... filmy. Być może jeszcze jakieś gadżety (mapka miejsca akcji, trójwymiarowa prezentacja budynku, tło dźwiękowe dla dziejącej się akcji?). Czytelnik w nerwach śledzący sensacyjną fabułę tej powieści, będzie mógł jeszcze bardziej emocjonalnie "wkręcić się" w akcję... Wszak smartfonem posługuje się praktycznie każdy, prawda?

Co najważniejsze - jeżeli ten sam czytelnik gardzi nowymi technologiami i ceni prawdziwą książkę - po prostu będzie ją czytał. Tradycyjnie - na papierze, z szeleszczącymi stronicami. Do poduszki albo podczas podróży pociągiem.

To bardzo ciekawa inicjatywa. W dodatku świetnie promowana (WL jest bardzo sprawne marketingowo). Nic dziwnego, że już teraz czytelnicy odliczają dni do premiery...
Kto wie, może będzie to cezura w historii literatury?

PS. przy okazji - polecam stronę internetową Wydawnictwa Literackiego. Świetnie prowadzony serwis. KLIKNIJ: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz