wtorek, 13 września 2011

Papieska krew. Co jeszcze trzyma w szafce kardynał Dziwisz?

Do poznańskiej Katedry (a później - również do kilku innych kościołów) trafią ampułki z krwią Jana Pawła II. Relikwie podarował wielkopolskim wiernym kardynał Stanisław Dziwisz, wieloletni najbliższy współpracownik, asystent, prawa ręka Papieża - Polaka.
Jakiś czas temu ampułka taka miała trafić (nawet nie wiem, czy ostatecznie trafiła), w ramach wsparcia duchowego, do ciężko poturbowanego w wypadku kierowcy rajdowego Roberta Kubicy. Już wówczas poczułem się dziwnie. Teraz czuję się jeszcze dziwniej.

Z jednej strony nie chcę razić emocji tych wierzących, dla których namacalne wspomnienie po wybitnej postaci Kościoła jest istotnym wsparciem wiary. Ale jednocześnie w głowie mam sto pytań:

- Czy chrześcijaninowi w XXI wieku relikwie są potrzebne - wobec innego rozumienia świętości i zupełnie innej świadomości teologicznej (wspartej choćby nowoczesną nauką religii)?
- Jak należy traktować takie relikwie? Czy  to coś świętego, czy "tylko" pamiątka?
- Czy modlitwa nie-do-relikwi ma mniejszą siłę oddziaływania niż modlitwa w kościele, przed relikwiarzem?
- Czy relikwia staje się relikwią dopiero w chwili wprowadzona do świątyni, a wcześniej jest "tylko" ampułką z krwią człowieka-śmiertelnika?

no i najważniejsze:
- Jaki jest mechanizm dysponowania tkankami wybitnych ludzi Kościoła (w tym przypadku JPII)? Czy to standard, że wszystko jest w rękach najbliższych współpracowników, którzy za życia gromadzą sobie te swoiste "pamiątki" na przyszłość? Kto ma prawo do tych szczątków?
Zdaje się, ampułki z krwią są pozostałością po badaniach laboratoryjnych, które przeprowadzano jeszcze za życia Papieża.


wreszcie:
- Czym jeszcze dysponuje kardynał Stanisław Dziwisz? Ile jeszcze ma w zanadrzu ampułek z krwią, chustek z papieskim potem wytartym z czoła, włosów, ogolonego zarostu czy obciętych paznokci (że wspomnę tylko o substancjach i tkankach pobranych za życia)???

2 komentarze:

  1. Teczka o pseudonim "ADIUNKT" jest gotowa! Czeka tylko na głoszenie własnych poglądów przez Dziwisza,a wszyscy dowiedzą się kim był "adiunkt"

    OdpowiedzUsuń