Zamiast BIO

Muzyką przeróżną zafascynowany od wielu lat. To znaczy od momentu, gdy nauczył się słuchać jej świadomie i odnajdywać w niej Ważne Sprawy. W różnych konstelacjach grał muzykę pop, bluesa, ożywczy funk, piosenkę kabaretową i poetycką, by dojść do etapu spokojnych, nostalgicznych, a czasem intymnych ballad. Przez ostatnie lata skupia się właśnie na solowych występach, prezentując autorski repertuar w ascetycznych aranżacjach. Większość piosenek dotyka tematów morskich i żeglarskich. Ale autor traktuje to jako pretekst i punkt wyjścia do uniwersalnych rozważań o człowieku – jego potrzebach, pragnieniach, kawałkach szczęścia i momentach zwątpienia. Konkursy i nagrody: • Przegląd Piosenki Żeglarskiej Forpik - I miejsce (1992), • VIII Szantaklaus Poznań 2013 - II miejsce, • Konkurs Piosenki Żeglarskiej EtnoFestiwal Olandia 2014 - I miejsce, • IX Szantaklaus Poznań 2014 - wyróżnienie, • XXXV Shanties Kraków 2016 - nominacja do udziału w Festiwalu, • XXXII Festiwal Piosenki Żeglarskiej Kopyść 2016, Białystok: III nagroda, • XIX Festiwal Piosenki Żeglarskiej Charzykowy 2016 - II miejsce, • XXXVI Rafa Radom 2016 - nagroda specjalna, • XXXIII Kopyść Białystok 2017 - wyróżnienie, • Szanty nad Zalewem (Tolkmicko) 2017 - II miejsce, • Szanty pod Żurawiem 2017 - II miejsce, • Szanty pod Żurawiem 2018 - Grand Prix, XXXVIII Międzynarodowy Festiwal Piosenki Żeglarskiej SHANTIES 2019 w Krakowie - Nagroda im. Moniki Szwai za najlepszy tekst piosenki premierowej.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Inteligentny. Bardziej

Biorąc pod uwagę ujemną ewolucję poziomu intelektualnego społeczeństw, wynikającą z postępu ułatwiających życie technologii, na takie pytanie:



Należałoby odpowiedzieć:

TAK, nawet bardziej od Ciebie!

wtorek, 23 kwietnia 2013

Święty Marcin. Nie eventem go, a elementarnym kapitalizmem.

Agonię ulicy Święty Marcin widzą wszyscy. Oblepione ogłoszeniami "do wynajęcia" witryny pustych sklepów, opaprane sprajami bramy, śmieci, gruba warstwa piacho-pyłu, unosząca się przy każdym podmuchu wiatru. Kolorystyczna pstrokacizna niegustownych reklam sklepów z używaną odzieżą i przybrudzone barwy logotypów banków, a nawet świeżo posadzone bratki, nie są w stanie odwrócić uwagi od wszechobecnej szarości. I nie jest to szlachetna szarość solidnej murowanej miejskiej tkanki, tylko depresyjna szarość umierającego miasta.

Ulicę Święty Marcin ma uratować oddolna inicjatywa grupy miejskich idealistów, przy delikatnym wsparciu animatorów kultury z Centrum Kultury Zamek. 

To nie ma prawa się udać. 
Ale można inaczej. 
Poczekaj cierpliwie do końca tekstu - będzie recepta.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Gienek. Jak tysiące Gienków w USA

Posłuchałem sobie płyty Gienka Loski - Białorusina wsławionego występami w telewizyjnych show dla debiutantów. Przed dwoma laty Giennadij wygrał polską edycję programu X Factor. Słusznie, należało się, bo wartościowym wokalistą jest (chociaż przyklejanie doświadczonemu muzykowi łatki debiutanta było lekkim nadużyciem - ale to już inna sprawa).

Płyta DOM (premiera była kilka dni temu) jest banalna. Banalnie tradycyjna, banalnie przewidywalna, banalnie zagrana. Jak jakieś 150.000 podobnych płyt ukazujących się co roku za oceanem.
Rzecz w tym, że tam takich Gienków jest 150.000, a u nas - jeden. W dodatku - zaimportowany. Jednym słowem - towar deficytowy.


niedziela, 7 kwietnia 2013

Wspaniałe samochody, piękne dziewczyny. I niesmak


To takie typowe podczas imprez targowych. Ekspozycja ze skomplikowanymi obrabiarkami, nowymi wzorami płytek ceramicznych, nowoczesnymi maszynami do udoju. A obok - smukłe, starannie umalowane, z przyklejonymi uśmiechami hostessy. Ich obecność ma osłodzić oglądanie kompletnie nieatrakcyjnych wizualnie przedmiotów. 

W przypadku targów motoryzacyjnych chodzi o podkreślenie/uzupełnienie urody nowoczesnych pojazdów. 

Kolejne targi za nami. Kolejne targi i... kolejne smutne spostrzeżenia.

wtorek, 26 marca 2013

Chiny. Państwo Środka. Środka świata

Opowieści o wzrastającej potędze Państwa Środka właściwie nam spowszedniały. Do tego stopnia, że nie robi na nas wrażenia, kiedy słyszymy po raz kolejny o chińskich inwestycjach w Europie i Ameryce, o kredytowaniu przez chińskich bankierów nieudolnych polityków starych demokracji, o chińskiej ekspansji w Afryce, o skazanych na porażkę próbach obrony rodzimych producentów przed zalewem tańszej chińszczyzny.
Przywykliśmy. I zapomnieliśmy o tym, że świat się zmienia.
Do porządku przywołać nas może jednak rzut okiem na mapę. Chińską mapę.

poniedziałek, 25 marca 2013

Ludzie Zachodu chowają pieniądze przed państwem. My się państwa nie boimy

 Już nie tylko Cypryjczycy, ale i Hiszpanie boją się uszczuplenia przez państwo co większych oszczędności, dlatego likwidują depozyty w bankach i zakładają mniejsze lokaty - do 100.000 euro. Odpowiedniej rangi unijni urzędnicy zapewniają, że na oszczędnościach do tej kwoty nikt łapy nie położy.

Tylko czekać, aż podobną strategię obiorą mieszkańcy innych państw Zachodu (świadomie używam tego nadal aktualnego moim zdaniem podziału). Nie łudźmy się, w końcu nawet najbardziej świadome, odpowiedzialne i uporządkowane germańskie społeczeństwa zaczną powątpiewać w lojalność państwa. I na wszelki wypadek zabezpieczą swoje uciułane dziesiątki tysięcy euro.

A co z Polską?


niedziela, 17 marca 2013

Feministyczny banał. Pierwsza klasa!

Pierwsze przesłuchanie: Jezuuuu, kolejna dziewczyna, która wyśpiewuje coś o wrednych facetach. Drugie (i kolejne) przesłuchanie(a): znakomita muzyka, świetne teksty. Tak odebrałem nową płytę Marii (już nie Marysi) Sadowskiej "Dzień kobiet".

Przyznaję, mam problem z feministkami. Problem polega na tym, że o ile w większości zgadzam się z ich poglądami (tymi, które mówią o równości płci w różnych aspektach), to uważam, że sposób formułowania idei w ich przypadku działa przeciw tym, którym te idee są najbardziej potrzebne. Szanowne feministki - Wasza agresja przekonanych nie musi przekonywać, a nieprzekonanych - nastawia defensywnie.
Dobra, ale nie o tym miało być.

sobota, 2 marca 2013

Malowany ptak. Dudziak wyśpiewuje wszystko

Dzieckiem będąc czytałem o jej sukcesach za oceanem (na łamach trudnoczytelnego, makulaturowego Jazz Forum), później oglądałem w socjalistycznej TVP jakieś urywki słynnego koncertu z McFerrinem w Kongresowej, jakiś czas potem ogromne wrażenie zrobił na mnie jej koncert wraz chłopakami z Walk Away. Aha, było jeszcze to nieartystyczne spotkanie w Berlinie. Przepuściłem ją w drzwiach apteki. Podziękowała po angielsku :).
Teraz nie mogę otrząsnąć się po lekturze wspomnień Urszuli Dudziak. Wystylizowana, nieco odmłodzona, światowej sławy wokalistka obiecuje na okładce "Wyśpiewam wam wszystko". Obietnicy dotrzymuje.

piątek, 22 lutego 2013

Józef Klimczewski. Milicjant roku

Naczelnik poznańskiej drogówki Józef Klimczewski wypowiedział wojnę pieszym. Klimczewski jest słynny na całą Polskę ze swoich częstych występów telewizyjnych (złośliwi mówią, że niekiedy na jego życzenie pomoc drogowa, dla zachowania dobrej scenografii, czekała z posprzątaniem rozbitych aut).

Teraz zagroził, że policjanci będą srogo karać osoby przechodzące na czerwonym. Oczywiście, chodzi o bezpieczeństwo. Oczywiście - pieszych. Tak przynajmniej twierdzi naczelnik.


A mnie to smuci. Po uruchomieniu radarowych represji mamy kolejną grupę "ofiar", które - miast jednoczyć się z innymi w walce z idiotami stwarzającymi realne zagrożenie na drodze - będą jednoczyć się z... idiotami, w walce z... milicją. Bo tonu p. naczelnika nie można odebrać inaczej jak "milicyjny".


wtorek, 5 lutego 2013

Wymuskany tata. Egalitaryzm po poznańsku

Przed furtką zatrzymuje się wymuskane, perfekcyjnie czyste (mimo słoty), wielkie, czarne BMW. Szofer otwiera drzwi. Wysiada wysoki, wymuskany trzydziestokilkulatek. Starannie ułożona fryzura, piekielnie drogi płaszcz z delikatnej wełny, eleganckie spodnie, wyglansowane do granic kosztowne czarne półbuty.


wtorek, 22 stycznia 2013

Poczta Polska, Kościół Katolicki. Jak przegrywać (?) na własne życzenie

Kościół Katolicki w Polsce i Poczta Polska znalazły się wspólnie, w tytule tego posta, nie bez powodu. 

Śmiem twierdzić, że obie instytucje, choć różnią się rodzajem świadczonych usług, mają podobny problem.

Mam odwagę o tym mówić i nie szczędzić smutno-krytycznych słów, jako że obie instytucje traktuję jako "moje" - Kościół z racji wiary, Pocztę - z racji narodowości.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Narzekasz na mainstream. Ale czy zapłacisz Wildsteinowi i Barełkowskiemu?

To będzie koniec świata propagandy - zapowiadają odważnie twórcy Telewizji Republika, płatnego kanału adresowanego do widzów o zdecydowanie konserwatywnych czy prawicowych poglądach. Plany są więcej niż konkretne. Telewizja ma ruszyć wiosną, znane jest grono "twarzy" stacji, znamy też ogólny zarys tematyki.
Zaskakujący sukces czytelniczy prawicowego tygodnika "Uważam Rze" nauczył rynek medialny ostrożności w szacowaniu potencjału tej grupy odbiorców, więc na jakiekolwiek zdecydowane oceny jest zbyt wcześnie. Ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że zabawa w "te klocki" jest co najmniej ryzykowna. Dlaczego?


wtorek, 1 stycznia 2013

Noworoczna cisza. Pełna nadziei

Już nawet nie pamiętam ile razy obiecywałem sobie, że wybiorę się na długi foto-spacer, żeby w noworoczne przedpołudnie zdokumentować wymarłe miasto. To chyba jedyny dzień w roku, z takim leniwym, niezobowiązującym przedłużeniem świtu niemal do południa.

czwartek, 20 grudnia 2012

Michał Witkowski w kropce. Czyli: (nie)przezorność (nie)popłaca.

Informacja o tym, że ważą się losy wydawnictwa Weltbild Polska vel Świat Książki pojawiła się dość nagle na łamach prasy i dość szybko z nich zniknęła. Zainteresowała branżę, wyraźnie podniecając inne koncerny medialne szukające w kryzysie swojej drogi (np. Agorę). Natomiast czytelników jakoś specjalnie ten news (przecież to okres przedświąteczny i w dodatku zbliżający się koniec świata) nie poruszył.
Mnie też by nie poruszył, gdyby nie komentarz Michała Witkowskiego, tyleż odważnego obyczajowo, co zdolnego, pisarza...

czwartek, 13 grudnia 2012

Vertez, Madzia i Chudy... Sierakowski nie ma szans

Internet rodzi gwiazdy. Ale nie mam na myśli gwiazd sztucznie i wspólnie wykreowanych przez tradycyjne media i plotkarskie portale, czyli całej rzeszy mniej lub bardziej opasłych celebrytek czy mniej lub bardziej zniewieściałych celebrytów. Mam na myśli gwiazdy niszowe, które zdobywają ogromną popularność w dziedzinach innym kompletnie nieznanych. Znacie takich ludzi jak Vertez, Madzia i Chudy? Nie znacie, ja też nie znam, ale dla mojego 6-letniego syna to medialni bohaterowie.

wtorek, 27 listopada 2012

Reklama antyreklamą. MacLife kontra Apple


Serwisy społecznościowe, z racji swojej bliskości emocjonalnej, są świetnym nośnikiem treści marketingowych, jeżeli tylko chodzi o marketing "seksownych" marek. Nie ma co liczyć na skuteczność fanpejdża producenta zagęszczarek, rur kanalizacyjnych, większości banków, Archiwum Państwowego, kancelarii adwokackiej czy zakładu pogrzebowego.

Nie to miejsce, choć produkty i usługi - bez wątpienia niezbędne.
Za to jako medium dostarczające pozytywnych emocji miłośnikom modnych gadżetów, fajnej odzieży czy używek, wydaje się być wymarzone.

Na pytanie o "najbardziej seksowną markę gadżeciarzy" większość z nas bez chwili zastanowienia odpowie - oczywiście Apple. No dobrze, ale jaki efekt osiągają promujący się na Facebooku serwisanci urządzeń tego słynnego i modnego producenta? Sprawdźmy.

środa, 21 listopada 2012

Sznurek, druciki i bateryjki. Porażka wizerunkowa ABW i żółta kartka dla świata polityki

Oj, to się nasze wspaniałe służby spisały. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ujęła Brunona K., zdaniem prowadzących sprawę - przygotowującego się do wielkiego zamachu bombowego na przedstawicieli władz. Już ze szczątkowych informacji wynika, że ABW mogła mieć rację i prewencyjne działanie było uzasadnione. Ale jednocześnie ta sama ABW, wraz z prokuraturą, poniosła sromotną wizerunkową klęskę.

sobota, 17 listopada 2012

Vendée Globe. Jakby płynęli za oknem

Jedna z najsłynniejszych współczesnych imprez żeglarskich - na pewno w Europie. Okołoziemskie regaty dużych jachtów, najeżonych kosmicznymi technologiami, ale obsługiwanych przez samotnych żeglarzy. Wygra jeden, ale i tak sukcesem będzie już samo ukończenie wyścigu. Bo trudne oceaniczne warunki, zmęczenie, awarie, a przede wszystkim - ekstremalna regatowa jazda to życiowa próba dla doświadczonych bądź co bądź zawodników. Już - ledwie kilka dni od startu - odpadło kilku (kolizje z pływającymi śmieciami, zderzenia z kutrami, złamany maszt). Nasz Zbigniew "Gutek" Gutkowski na razie płynie, zmagając się z awariami elektroniki.
Ale warto przyjrzeć się temu przedsięwzięciu nie tylko dlatego, że uczestniczy w nim Polak. Na tym przykładzie można uczyć studentów - jak zaprząc nowoczesne technologie do celów informacyjnych. Zrobione jest to fe-no-me-nal-nie.


sobota, 10 listopada 2012

Druzgocący mandat. Znów straż miejska

Odezwała się do mnie straż miejska z Głogowa. Mandat. Tam, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 10 km/h, pędziłem... 150 km/h. To oznacza 11 pkt.

Trzy wątpliwości:
- nigdy nie byłem w Głogowie,
- moja Skoda, żeby rozpędzić się do 150 km/h, potrzebuje dwóch kilometrów autostrady,
- czy straże miejskie muszą nachodzić mnie również w nocnych koszmarach?

piątek, 9 listopada 2012

Dlaczego jestem taki drogi? bo TANIEJ SPRZEDAJĄ TYLKO BANKRUCI

Pod drzwiami biura znalazłem ulotkę. Prymitywną graficznie, z żenująco prostackim kalendarzem na 2013 na odwrocie, słowem - dzielnicowy standard. Chociaż pewnie i tak nie potrzeba ładniej, bo to reklama sprzedawcy i serwisanta kas fiskalnych. Dla lokalnych właścicieli sklepów i punktów usługowych liczy się niezawodność kasy, sprawność serwisu, duży interwał między obowiązkowymi przeglądami i uwolnienie od kontaktów ze skarbówką ("Oferujemy reprezentowanie podatnika w urzędzie skarbowym i załatwienie wszystkich formalności"). Czy liczy się również cena? Z pewnością. Ale drobny przedsiębiorca odważnie informuje innych drobnych przedsiębiorców, że ceny ma takie, jakie ma, a "taniej sprzedają tylko bankruci".