Zamiast BIO
piątek, 22 lutego 2013
Józef Klimczewski. Milicjant roku
Teraz zagroził, że policjanci będą srogo karać osoby przechodzące na czerwonym. Oczywiście, chodzi o bezpieczeństwo. Oczywiście - pieszych. Tak przynajmniej twierdzi naczelnik.
A mnie to smuci. Po uruchomieniu radarowych represji mamy kolejną grupę "ofiar", które - miast jednoczyć się z innymi w walce z idiotami stwarzającymi realne zagrożenie na drodze - będą jednoczyć się z... idiotami, w walce z... milicją. Bo tonu p. naczelnika nie można odebrać inaczej jak "milicyjny".
wtorek, 5 lutego 2013
Wymuskany tata. Egalitaryzm po poznańsku
wtorek, 22 stycznia 2013
Poczta Polska, Kościół Katolicki. Jak przegrywać (?) na własne życzenie
Śmiem twierdzić, że obie instytucje, choć różnią się rodzajem świadczonych usług, mają podobny problem.
Mam odwagę o tym mówić i nie szczędzić smutno-krytycznych słów, jako że obie instytucje traktuję jako "moje" - Kościół z racji wiary, Pocztę - z racji narodowości.
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Narzekasz na mainstream. Ale czy zapłacisz Wildsteinowi i Barełkowskiemu?
Zaskakujący sukces czytelniczy prawicowego tygodnika "Uważam Rze" nauczył rynek medialny ostrożności w szacowaniu potencjału tej grupy odbiorców, więc na jakiekolwiek zdecydowane oceny jest zbyt wcześnie. Ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że zabawa w "te klocki" jest co najmniej ryzykowna. Dlaczego?
wtorek, 1 stycznia 2013
Noworoczna cisza. Pełna nadziei
czwartek, 20 grudnia 2012
Michał Witkowski w kropce. Czyli: (nie)przezorność (nie)popłaca.
Mnie też by nie poruszył, gdyby nie komentarz Michała Witkowskiego, tyleż odważnego obyczajowo, co zdolnego, pisarza...
czwartek, 13 grudnia 2012
Vertez, Madzia i Chudy... Sierakowski nie ma szans
wtorek, 27 listopada 2012
Reklama antyreklamą. MacLife kontra Apple
Serwisy społecznościowe, z racji swojej bliskości emocjonalnej, są świetnym nośnikiem treści marketingowych, jeżeli tylko chodzi o marketing "seksownych" marek. Nie ma co liczyć na skuteczność fanpejdża producenta zagęszczarek, rur kanalizacyjnych, większości banków, Archiwum Państwowego, kancelarii adwokackiej czy zakładu pogrzebowego.
Nie to miejsce, choć produkty i usługi - bez wątpienia niezbędne.
środa, 21 listopada 2012
Sznurek, druciki i bateryjki. Porażka wizerunkowa ABW i żółta kartka dla świata polityki
sobota, 17 listopada 2012
Vendée Globe. Jakby płynęli za oknem
Ale warto przyjrzeć się temu przedsięwzięciu nie tylko dlatego, że uczestniczy w nim Polak. Na tym przykładzie można uczyć studentów - jak zaprząc nowoczesne technologie do celów informacyjnych. Zrobione jest to fe-no-me-nal-nie.
sobota, 10 listopada 2012
Druzgocący mandat. Znów straż miejska
Odezwała się do mnie straż miejska z Głogowa. Mandat. Tam, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 10 km/h, pędziłem... 150 km/h. To oznacza 11 pkt.
Trzy wątpliwości:
- nigdy nie byłem w Głogowie,
- moja Skoda, żeby rozpędzić się do 150 km/h, potrzebuje dwóch kilometrów autostrady,
- czy straże miejskie muszą nachodzić mnie również w nocnych koszmarach?
piątek, 9 listopada 2012
Dlaczego jestem taki drogi? bo TANIEJ SPRZEDAJĄ TYLKO BANKRUCI
środa, 7 listopada 2012
Prawy prosty. Prosty komunikacyjnie
W branżowym piśmie wydrukowano fachową opinię znajomego. Szefa marketingu pewnej wielkiej, znanej większości Polaków, firmy.
Opinia dotyczy celów komunikacyjnych przy planowaniu kampanii. Cytuję:
"Inspirujemy się naszym DNA marki oraz uwzględniamy kontekstowo istotne dla przedmiotu kampanii emocje. Największym wyzwaniem jest łączenie celów komunikacyjnych z operacyjnymi. Pracujemy na angażujący, kreatywny brand, optymalizując jednocześnie kampanie pod kątem wykorzystywanych mediów i wsparcia sprzedaży. Komunikacja powinna być zrozumiała i prosta w przekazie."
Chłopie, osiągnąłeś swój cel. Twój komunikat jest zrozumiały. Dla kogoś na pewno...
wtorek, 6 listopada 2012
Centrum Kultury Zamek. Jaskółka (?) przyleciała jesienią
poniedziałek, 29 października 2012
"Na głowę sypano mi tam popiół, a obiecano mi opium..." Lao Che o religii (między innymi)
Oj, jaka to dobra płyta. Albo muzycy włożyli w jej przygotowanie tytaniczną pracę, albo są genialni, albo jedno i drugie. Tych kilka piosenek naprawdę robi wrażenie. Ogromne.
czwartek, 25 października 2012
Muniek buntownik. Old is Gold, a Facebooka należy pier....ić
Brzmienie głosu Zygmunta Staszczyka nigdy mnie nie przekonywało. Ani w "starym" T.Love, ani w miejskofolkowym bandzie Szwagierkolaska. Co więcej - nigdy mnie nie przekonywały teksty piosenek, z małymi wyjątkami. Jednocześnie - zawsze ceniłem T.Love za sceniczną prawdę i niestępione pazury.
Właściwie nic się nie zmieniło. Nadal irytuje mnie "śpiewający" Muniek, nadal kręcę głową nad nieporadnymi tekstami, nadal bujam się przed sceną (ostatnio na poznańskim koncercie "Męskiej muzyki").
Ale nowa płyta T.Love zaskoczyła mnie. Bardzo pozytywnie. Co więcej - spodobała mi się już podczas pierwszego przesłuchania.
czwartek, 18 października 2012
Głos w Gazecie. Szykuje się fuzja???
O co chodzi??? Czuję się kompletnie wygłupiony. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Gazeta reklamuje Głos tylko dlatego, że któryś z redaktorów uznał temat poruszony przez redakcję z ul. Grunwaldzkiej za ważny w społecznym dialogu albo spełnił prośbę zaprzyjaźnionego odpowiednika z redakcji Głosu.
Przecież inspirowanie WŁASNYCH dyskusji poświęconych miastu dotąd było jedną z silniejszych stron poznańskiej Wyborczej. Dlaczego podczepia się teraz pod inicjatywę rywala?
poniedziałek, 15 października 2012
Dwadzieścia tysięcy. Owłosiony tyłek złotej rączki
za nami 20 tysięcy rzutów okiem na tych kilka, mniej lub bardziej sensownych słów. Bardzo dziękuję i proszę o więcej. Każdy sygnał ze strony Czytelnika jest dla mnie świętem. Czasem świętowanie jest intensywniejsze, kiedy indziej - leniwe. Ale zawsze - bardzo miłe i motywujące.
Grafomania, próżność, ekshibicjonizm, potrzeba publicystycznego wyżycia się, popisówa - nieważne. Lubię to robić i cieszę się, że komuś chce się czytać.
A dla wytrwałych - bonus. Kliknijcie po więcej...
niedziela, 14 października 2012
Fajna tragedia. Piękny tytuł
czwartek, 11 października 2012
Jerzy Urban. Znów wygrywa
To chyba jedyny dinozaur komuny, który w nowych czasach nawet nie spróbował się nawrócić. Dla niego solidaruchy pozostały solidaruchami, wrogi kler pozostał wrogim klerem. Jedynie kapitalizm nagle zaczął być naturalnym środowiskiem. Jerzy Urban odnalazł się w nim doskonale. Tygodnik NIE zręcznie przejął całkiem sporą rzeszę nie tylko pokomunistycznych sierot, ale i zawiedzionych, którzy liczyli na "coś innego". A teraz znienawidzony medialny symbol reżimu rozpoczyna kolejną kampanię.
Wygra. Czy nam się to podoba, czy nie. Tradycyjne media się obudziły. Dziwię się, że dopiero teraz.










