No dobra, Polacy dobrowolnie zamknęli się w domach, ograniczają kontakty osobiste do minimum, unikają publicznych miejsc. Na razie. Szkoda, że nikt im nie powiedział - co dalej? Czego się spodziewać? Jakie scenariusze są prawdopodobne?
poniedziałek, 23 marca 2020
No dobra, ale co dalej? Nie ma nikogo mądrego?
W tym przedziwnym czasie różni ważni ludzie zalecają, a mądry lud słucha. O dziwo okazało się, że Polacy potrafią być zdyscyplinowani i siedzą na dupach. Uznali, całkiem logicznie, że skoro lekarze mówią, to trzeba posłuchać (nawet jeżeli słowa lekarzy powtarzają później politycy skazani za kłamstwo, hehe...).
piątek, 13 marca 2020
Biznesmeni śmieciowi. Jaka to skala?
W dobie wirusa natknąłem się na jakieś (zasadne skądinąd) rozważania na temat sytuacji pracowników zatrudnionych na tzw. umowach śmieciowych. Że sytuacja życiowa nie pozwala im odbyć słusznej kwarantanny - bo za przerwy w pracy nikt im nie płaci, więc jakakolwiek przerwa oznacza brak pieniędzy na żywność, rachunki, czynsz...
W złej sytuacji są zubożali artyści, żyjący (oprócz słabo opłacanego etatu w instytucji kultury) z dzięsiątków przypadkowych i nieregularnych chałtur. Tu też sytuacja krytyczna.
A co z przedsiębiorcami? Gorzej.
Koronawirus, czyli szczepionka
I co? Lekki szok, prawda? Nagle okazało się, że w sklepach może zabraknąć trywialnych artykułów, że bankomaty mogą odmówić współpracy (a zresztą - po co gotówka, skoro w sklepach nie można kupić), że można z dnia na dzień zamknąć granice, zatrzymać działalność gospodarczą...
Koronawirus ma na pewno jedną zaletę - pokazuje nam, co może się wydarzyć. Ostrzega.
Koronawirus ma na pewno jedną zaletę - pokazuje nam, co może się wydarzyć. Ostrzega.

