Niesamowita sprawa. Mieliśmy przyjemność gościć nigdy niewidziane kuzynki z dalekiej Argentyny. Mamy z nimi wspólnego pradziadka Paluszkiewicza.
Jego syn (brat mojego dziadka i dziadek kuzynek) podczas II WŚ walczył w polskich oddziałach w Afryce, a później na Zachodzie (w tym - w Tobruku i pod Monte Cassino), pracował również w wywiadzie. Po wojnie, z poślubioną Włoszką, wyemigrowali do Ameryki Południowej. Stąd ta Argentyna.
czwartek, 20 czerwca 2019
poniedziałek, 10 czerwca 2019
Radykałowie w małym miasteczku. Niepokój w raju
sobota, 1 czerwca 2019
Solaris i Stary Browar. Wielkopolanie pozbawieni symboli
Rodzice obu tych przedsięwzięć żyją, mają się dobrze i niech tak będzie. Ale my - Wielkopolanie, zostaliśmy tak trochę osieroceni. W każdym razie - pozbawieni symboli...
Kupowałem jakąś książkę w Starym Browarze. Na pierwszy rzut oka niewiele się zmieniło. (Chociaż nie, zmieniło się. Do portfolio sklepów znanych marek i kameralnych, drogich butików, dołączył sieciowy sklep budżetowej sieci obuwniczej CCC. Co będzie następne? Pepco? Biedronka?...)
Ale Stary Browar bez Grażyny Kulczyk to już nie jest TEN Stary Browar. A Solaris bez małżeństwa Olszewskich to już nie jest TEN Solaris.
Kupowałem jakąś książkę w Starym Browarze. Na pierwszy rzut oka niewiele się zmieniło. (Chociaż nie, zmieniło się. Do portfolio sklepów znanych marek i kameralnych, drogich butików, dołączył sieciowy sklep budżetowej sieci obuwniczej CCC. Co będzie następne? Pepco? Biedronka?...)
Ale Stary Browar bez Grażyny Kulczyk to już nie jest TEN Stary Browar. A Solaris bez małżeństwa Olszewskich to już nie jest TEN Solaris.

