czwartek, 20 czerwca 2019

Dotknięcie historii, czyli historyczne zdjęcia dziadko-wujka, żołnierza Franciszka

Niesamowita sprawa. Mieliśmy przyjemność gościć nigdy niewidziane kuzynki z dalekiej Argentyny. Mamy z nimi wspólnego pradziadka Paluszkiewicza.
Jego syn (brat mojego dziadka i dziadek kuzynek) podczas II WŚ walczył w polskich oddziałach w Afryce, a później na Zachodzie (w tym - w Tobruku i pod Monte Cassino), pracował również w wywiadzie. Po wojnie, z poślubioną Włoszką, wyemigrowali do Ameryki Południowej. Stąd ta Argentyna.



Dotychczasowe informacje o dziadku-wujku Franciszku były skromne. Wygląda na to, że świadomie ograniczał kontakt z rodziną żyjącą po wojnie w PRL (a już na pewno - nie wdawał się w szczegóły dotyczące swoich wojennych dokonań). Możliwe, że chciał w ten sposób chronić krewnych - wiadomo w jaki sposób traktowano w czasach stalinizmu "niepewnych" obywateli utrzymujących kontakt z zagranicą.

A teraz - BUM - przefajne kuzynki przywiozły nie tylko oryginalne zdjęcia, ale i wojskowe papiery dokumentujące przebieg służby, legitymacje odznaczeń wojskowych.

Dotknięcie historycznej prawdy w postaci pożółkłych, ale wciąż czytelnych zdjęć, dokumentów starannie wypisanych przez wojskowych kancelistów, było niesamowite...











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz