To było bardzo ciekawe spotkanie. Sędzia Sądu Najwyższego Michał Laskowski i dziekan poznańskiej Izby Adwokackiej i profesor UAM mec. Maciej Gutowski o wymiarze sprawiedliwości i politycznej burzy z nimi związanej mówili mądrze, godnie, merytorycznie i... z nadzieją.
Widać było, że ten optymizm niespecjalnie przekonuje część uczestników dyskusji z cyklu "Prawo warte Poznania", ale i tak to spotkanie było bardzo wartościowe.
To było plenerowe spotkanie na najwyższym szczeblu. Sędzia Laskowski wielokrotnie udowodnił, że sędziowskie kompetencje genialnie łączy z umiejętnością prostego opowiadania o skomplikowanych sprawach, w atmosferze szacunku do tych, którzy myślą inaczej. A mecenas Gutowski adwokackimi doświadczeniami wzbogaca ciekawą, akademicką narrację.
Niezobowiązująca atmosfera pikniku w parku Starego Koryta Warty dodała tylko uroku tej poważnej rozmowie.
Ale wnioski nie były specjalnie optymistyczne. Jednym słowem - DOBRA ZMIANA (słowo "reforma" obu panom z trudem przechodziło przez gardło) może zrobić właściwie wszystko. My (obywatele, rozsądni prawnicy i sędziowie) nie jesteśmy w stanie zrobić NIC. Dosłownie nic. Sąd Najwyższy (tak przewiduje Michał Laskowski) zostanie obsadzony nową, "lepszą" kadrą, prezes Gersdorf będzie musiała (mimo przekonania o konstytucyjnym potwierdzeniu swojej kadencji) ustąpić swojemu następcy, dotychczasowi sędziowie Sądu Najwyższego nie będą podejmować "niegodnych" działań...
Wydawałoby się, że to potwornie pesymistyczny scenariusz. Zakładający kompletne, tragiczne wręcz ubezwłasnowolnienie tych, którzy z odpowiedzialnością i sercem myślą o przyszłości ojczyzny.
Całe szczęście, że sędzia Michał Laskowski i adwokat Maciej Gutowski patrzą na to w nieco dłuższej perspektywie. Sędzia mówi, że "róbmy swoje, za jakiś czas wrócimy do normalności", a adwokat powtarza "to jest szczepionka, z tego wszystkiego wyjdziemy silniejsi".
Oby.
Tak czy owak - dziękuję za to spotkanie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz