Zaciekawiło mnie, że te morskie i żeglarskie motywy są tu tylko punktem wyjścia do bardziej zwykłych spraw o człowieku. Sama mam wrażenie, że takie piosenki najlepiej działają właśnie wtedy, gdy zostaje w nich coś uniwersalnego, a nie tylko temat z nazwy. Tu czytałam: http://paluszkiewicz.blogspot.com/2016/06/jak-mio-haasuja-te-ptaki.html
Zaciekawiło mnie, że te morskie i żeglarskie motywy są tu tylko punktem wyjścia do bardziej zwykłych spraw o człowieku. Sama mam wrażenie, że takie piosenki najlepiej działają właśnie wtedy, gdy zostaje w nich coś uniwersalnego, a nie tylko temat z nazwy. Tu czytałam: http://paluszkiewicz.blogspot.com/2016/06/jak-mio-haasuja-te-ptaki.html
OdpowiedzUsuń