Sobotnie południe, centrum miasta.
Z zaparkowanego Audi coupe (srebrno-szare, wymuskane, czyściutkie) wysiada postawny 40-latek.
Z wystudiowanym lekceważeniem uruchamia pilotem alarm, przechodzi na drugą stronę ulicy.
Półdługie, rozrzucone w zamożnym nieładzie ciemne włosy.
Droga krótka skórzana kurteczka.
Kosztowne buty.
Markowe dżinsowe spodnie wiszą na biodrach ukazując gumę białej bielizny z bardzo wyraźnym nadrukiem Calvin Klein.
Bielizna też zjechała w dół ukazując mocno owłosione pośladki i początek charakterystycznej, dzielącej je pionowej kreski.
Zdecydowanie jestem do tyłu, jeżeli chodzi o modę męską.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz