Byłem w błędzie myśląc, że Dzień Kobiet polega na tym, że mężczyźni usiłują (najczęściej z opłakanym skutkiem) sprawić jakąś przyjemność kobietom.
Jest odwrotnie, teraz już wiem. To kobiety mają Tego Dnia utwierdzać się w przekonaniu, że ich rolą jest sprawianie przyjemności mężczyznom.
--------
Cholera, nie wiem, może to ja źle interpretuję. Może dziewczynom to faktycznie sprawia przyjemność. Może faktycznie obmacywanie striptizera (albo i coś więcej...) podczas "wieczorów panieńskich" czy podobnych imprez jest atrakcją?
W każdym razie - jako facet - nie rozumiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz