Jest sobie duża firma. I ta firma, z pracownikami skażonymi nowomową, zleca napisanie tekstów. Po czym teksty te dość mocno krytykuje dorzucając swoje poprawki. W dodatku ludzie w tej firmie też nie mają jednego zdania. Ale chyba już się przyzwyczaiłem. Skoro za tę robotę płacą, to chyba nie jest tak źle.
A honor chowamy do kieszeni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz