poniedziałek, 27 stycznia 2020

Lubię piosenki. Spontaniczne


To zdarza się nieczęsto. Zwykle trwa miesiącami - najpierw pojawia się pomysł, potem dłuuugo dojrzewa, potem powstaje tekst, po wielokrotnych zmianach w końcu ostaje się jakaś-tam wersja, do której mozolnie dopasowuję nutki.

A tu poszło raz-dwa. Że naiwnie? No jasne! Że rzewnie? Oczywiście!
Ale za to szybko :)
Nie porzucę, to był znak...