poniedziałek, 20 listopada 2017

200 tysięcy bez własnej tablicy. Chełmno nad Nerem - urocze, przerażające

Znacie ten widoczek? Jeżeli jeździcie czasem autostradą między Poznaniem a Warszawą, to pewnie znacie. Proporcjonalny, efektownie oświetlony kościół, wtopiony między niewielkie domostwa skromnej wsi na nadrzecznej, zielonej skarpie. Nawet w jesiennym deszczu wygląda ładnie.

Jedziemy autostradą, mijając tablice informujące, że "stąd jest niedaleko do kopalni soli w Kłodawie" albo "możesz odwiedzić Sanktuarium św. Faustyny".

Ale ta urocza wieś na skarpie nie doczekała się swojej tablicy. Bo ta urocza wieś to Chełmno nad Nerem. Miejscowość, w której działał pionierski (okropnie brzmi to słowo w tym kontekście) ośrodek zagłady - znany też pod nazwą SS-Sonderkommando Kulmhof. Miejscowość, w której zamordowano ok. 200 000 ludzi.

sobota, 4 listopada 2017

Nowy Kortez. Przebojowa płyta nieprzebojowego Twórcy

Trochę obawiałem się tej płyty. Pierwszy pełnowartościowy album Korteza, choć dobry i w pewnym sensie sensacyjny, raczej mnie nie zachwycił. Cóż, kwestia gustu.

Widziałem za to rosnącą falę zachwytu jęczącym adykcyjnie pod nosem artystą z Iwonicza. Widać było, że publika to łyka. Dlatego właśnie po drugiej (podobno najtrudniejszej) płycie spodziewałem się ciągu dalszego, zgodnego z oczekiwaniami fanów, więc - nie dla mnie. Jakże się myliłem... 

"Mój dom" jest płytą świetną.