Zaskoczyło mnie, że żeglarska piosenka może tak spokojnie prowadzić do takich zwykłych, ludzkich tematów. Sama mam wrażenie, że właśnie w prostych balladach najłatwiej coś prawdziwego usłyszeć. Tu czytałam: http://paluszkiewicz.blogspot.com/2016/05/zonierze-maja-stamtad-bardzo-adny-widok.html
Zaskoczyło mnie, że z żeglarskiej piosenki można dojść do tak zwykłych, ludzkich spraw. Sama częściej zapamiętuję właśnie spokojne ballady niż te bardziej efektowne utwory. Tu czytałam: http://paluszkiewicz.blogspot.com/2016/05/zonierze-maja-stamtad-bardzo-adny-widok.html
Zaskoczyło mnie, że żeglarska piosenka może tak spokojnie prowadzić do takich zwykłych, ludzkich tematów. Sama mam wrażenie, że właśnie w prostych balladach najłatwiej coś prawdziwego usłyszeć. Tu czytałam: http://paluszkiewicz.blogspot.com/2016/05/zonierze-maja-stamtad-bardzo-adny-widok.html
OdpowiedzUsuńZaskoczyło mnie, że z żeglarskiej piosenki można dojść do tak zwykłych, ludzkich spraw. Sama częściej zapamiętuję właśnie spokojne ballady niż te bardziej efektowne utwory. Tu czytałam: http://paluszkiewicz.blogspot.com/2016/05/zonierze-maja-stamtad-bardzo-adny-widok.html
OdpowiedzUsuń