Nie żyje Mieczysław Wilczek, na pewno jedna z najbardziej niedoszacowanych Postaci współczesnej Polski. Śmiem twierdzić, że nie byłoby Balcerowicza z jego rewolucją makroekonomiczną, ba! nie byłoby Okrągłego Stołu, nasza droga do wmiaręnormalnej Polski trwałaby trzy razy dłużej - gdyby nie jego Ustawa o Przedsiębiorczości. Potrzeba nam takiego Wilczka teraz. Ale innego.
środa, 30 kwietnia 2014
wtorek, 29 kwietnia 2014
Bardzo lubię pieniądze. Ale nie wolno tego (p)okazywać
Chciałem sfałszować pięćdziesiąt złotych. Nowy banknot, wypuszczony właśnie przez Narodowy Bank Polski tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłem go sobie... no właśnie nie wiem, czy zmultiplikować, czy powiększyć i na ścianie powiesić, czy artystycznie przetworzyć. W każdym razie - następnie o tym napisać.
Sprawa jednak nie była taka łatwa.
piątek, 25 kwietnia 2014
Boże, dlaczego nie grzmisz? Niezależnie od tego, kim jesteś...
Ja akurat zadaję to pytanie mojemu, katolickiemu Bogu, w Trójcy Przenajświętszej. Ale (mam nadzieję) każdy mógłby to samo pytanie zadać swojemu Absolutowi - niezależnie od wyznania.
Dlaczego prosta informacja o tym, że popularna aktorka Małgorzata Braunek otrzymała Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za zasługi od Prezydenta RP, musi rodzić tyle złych emocji? Za jakie grzechy?
wtorek, 22 kwietnia 2014
Potworne zdjęcia nieboszczyków (?) w służbie reklamy. Złogi w jelitach gorsze od... ?
Te zniszczone twarze chyba gdzieś już widziałem. Zdeformowane rysy, zniszczone włosy, cera pokryta krwawymi ranami. Przerażający widok. A jednak - znajomy.
Makabryczne portrety są ilustracją kampanii reklamowej, która zachęca do zapoznania się z zaletami naturalnego suplementu diety podobno oczyszczającego jelita z tzw. złogów. Oczywiście bardzo szkodliwych i destrukcyjnie wpływających na organizm. Jak bardzo destrukcyjnie? Tak:
Szkoda tylko, że producent "błonnika beta" (podobno skutecznego) do swojej kampanii użył zdjęć ludzi, którzy prawdopodobnie już nie żyją.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Płać kartą za zbliżenia. O pazerności klubów go-go
Polacy narzekają na degradację miejskiej estetyki gołymi tyłkami na plakatach, na parasolki i namolność naganiaczek i mocno podejrzane tło polskiego go-go biznesu. Dotąd jednak mówiono o niesympatycznych akcentach w reprezentacyjnych centrach miast, a teraz wprost mówi się o ewidentnych przypadkach oszustw i wyłudzeń.
Skarżą się klienci tych przybytków, w grę wchodzą pokaźne, utracone w wirze zabawy sumy. Policja prowadzi, prokuratura wszczyna, politycy wyrażają...
A mnie dziwi brak pewnej, hmmm, racjonalności w tym procederze. Na chłopski rozum - chyba łatwiej wielokrotnie wyciągać z kieszeni klientów spore, ale akceptowalne kwoty niż robić kilka wielkich, głośnych "skoków na kasę", które zakończyć się mogą jedynie klęską.
sobota, 12 kwietnia 2014
Pierwsi mają lepiej, drudzy mają łatwiej. To będzie rok lodów?
Wytwórnia Lodów Tradycyjnych na poznańskich Jeżycach błyskawicznie zdobyła serca mieszkańców Poznania, a jej legenda poniosła się daleko poza granice miasta. Okazało się, że proponując wyroby oryginalne, sięgające do najlepszych tradycji, a jednocześnie modnie opakowane PR-owsko i posypane lekko eko-filozofią oraz slowfoodową modą, można osiągnąć sukces.
Oni byli pierwsi.
Rynek oczywiście nie znosi próżni i pojawili się naśladowcy. Jak donosi (reklamuje?) Gazeta Wyborcza - swoje doskonałe, oldskulowe, prawdziwie włoskie lody na ulicy Ratajczaka będą sprzedawać prawdziwi Włosi, natomiast o wiele ciekawsza w kontekście konkurencyjnej wojny wydaje się być Lodziarnia na Wronieckiej 17. Świetnie oprawiona graficznie, zabawnie promowana.
piątek, 11 kwietnia 2014
Tak sobie myślę. A wolałbym powiedzieć
Sięgnąłem po refleksyjny dziennik Jerzego Stuhra - "Tak sobie myślę". Specyficzna pozycja, choć pisana w bardzo trudnym momencie (czas walki z chorobą nowotworową), to tematu cierpienia, strachu przed śmiercią nie poruszająca niemal wcale.
Przykuwa jednak uwagę co innego. Wyjątkowa szczerość i zaskakująca swoboda wygłaszania (momentami niewygodnych) opinii. W obliczu śmierci człowiek tak się właśnie otwiera, czy to tylko zrzędzenie starszego pana?
Przykuwa jednak uwagę co innego. Wyjątkowa szczerość i zaskakująca swoboda wygłaszania (momentami niewygodnych) opinii. W obliczu śmierci człowiek tak się właśnie otwiera, czy to tylko zrzędzenie starszego pana?
środa, 9 kwietnia 2014
Bieganie. Religia
Maratony, półmaratony, biegi biznesowe i charytatywne. Cała Polska biega. Bo to zdrowe, bo to modne.
Momentami mam wrażenie że chyba nawet bardziej modne niż zdrowe. Modne do obłędu, na granicy śmieszności. Z religijnym zaangażowaniem i misjonarską umiejętnością cierpliwego świecenia własnym przykładem.
Dobre i to, cel uświęca środki.






