Trawa (na stadionie) musi być zielona, więc nie żałujemy grosza i po raz kolejny zmieniamy murawę na miejskim boisku w celach europejskich. Krawężniki na Starym Mieście muszą być śnieżnobiałe, więc wypuszczamy na miasto dwóch panów w pomarańczowych kamizelkach. Jeden prowadzi warczące urządzenie dozujące białą farbę, a drugi - czymś w rodzaju pistoletu do malowania natryskowego na długim kiju - psika na miejskie krawężniki. Czyni to z dużą fantazją, rock'n'rollowym luzem i... troską tak o koła (o)mijanych samochodów, jak o estetyczny wyraz całości.
piątek, 27 kwietnia 2012
środa, 25 kwietnia 2012
Radiowe urodziny. Nieco nostalgicznie
Jakie było Radjo Poznańskie 85 lat temu? Tylko udajemy, że wiemy. Ale wspominamy, przeżywam nawet. Słowem - świętujemy...
Miła była ta uroczystość...
Miła była ta uroczystość...
środa, 18 kwietnia 2012
Nienawidzę Cię! Za cokolwiek
Furorę robi słowo "hejter". Niestety, częstotliwość jego używania jest wprost proporcjonalna do (rosnącej) częstotliwości pojawiania się hejterów w życiu publicznym. Hejter - ktoś, kto nienawidzi kogoś bez uzasadnionej przyczyny, to już nie wybryk natury, to już zauważalny statystycznie element tkanki społecznej. Może wkrótce powstanie Partia Hejterów? Miałaby wielu wyborców. Wiecie, takie porozumienie poza podziałami (swoją drogą - hejterów nie brakuje również w oficjalnej i nagłaśnianej polityce, więc są dobre złego wzory).
Najświeższy przykład:
rozrywkowy portal donosi, że światowy konkurs na remix jednej z piosenek słynnej Beyonce wygrał Polak. Tak się złożyło, że to absolwent Akademii Muzycznej w Warszawie, kształcony również za granicą, a prywatnie - syn znanego kompozytora muzyki filmowej. Jest zdjęcie - przystojny, stylowo, ale nie wyzywająco ubrany młody człowiek w okularach.
Na jego korzyść przemawia to, że dotąd nie był (mimo rodzinnych powiązań) opisywany przez tabloidy, nie komentował strojów Grycanek, nie sikał na ulicy, Kuba Wojewódzki chyba też o nim nie wspominał.
Pod artykułem komentarze. W większości życzliwe gratulacje niewątpliwego sukcesu (wygrał z 4 tysiącami konkurentów), trochę damskich zachwytów i... no właśnie.
(cytuję)
"Nienawidzę ludzi w takich okularach".
A ja nienawidzę hejterów.
niedziela, 15 kwietnia 2012
Motor Show. Cukierek przez szybę. Podniesioną
Nie, nie dziwię się, zupełnie. Zakładam, że tak jest w przypadku większości imprez samochodowych na całym świecie. Pewnie znikoma część publiczności to ludzie przymierzający się do konkretnego zakupu, rozważający, na jaki model wydać kwotę x. Większość to ci, którzy na wystawę przychodzą, by usiąść, dotknąć, a przynajmniej - pomarzyć.
Marzenia na poznańskich targach Motor Show były darmo, ale dostępność samochodów - umiarkowana. Szkoda...

